niedziela, 3 maja 2015

Rozdział 4 " Znowu "

                               
                        Leonetta



-Violetta- 

Odsunęłam się od Leona.
- Jaa..ja przepraszam - powiedziałam zawstydzona.
- Wszystko dobrze  ? - zapytał zmartwiony.
- Tak tak ! Tylko wiesz mała sprzeczka i byłam dość zdenerwowana, targały mną emocje. To co potrzebowałam to był przytulas i tak jakoś wypadło na ciebie. - zacisnęłam usta w linie.
Leon się niepewnie uśmiechnął.
Ale nie zręczna sytuacja.
- Ehh... no tak. Ty mnie nie znasz ... ja jestem Violetta Castillo. Właścicielka CastiloModaHouse. - podałam mu rękę na przywitanie.
- Miło mi, Leon Verdas.
- Tak wiem. - uśmiechnęłam się do niego, co odwzajemnił.
Co tu powiedzieć. Myśl Violetta, myśl ! 
- To może pójdziemy do mojej firmy, podpiszemy umowę, porozmawiamy o moim eeehh... naszym projekcie ?
-  Jasne, tylko ... emm wiesz jak wyglądasz ?
No tak mam zamazany makijaż.
- O to się nie martw mam chusteczki. - puściłam do niego oczko. - Idziemy ?
- Mhm.. idziemy !

~ ~ ~ ~ ~

Wieczorem

Lara Baroni, dziewczyna Leona Verdasa.
Czytam pierwsze zdanie artykułu którego znalazłam w internecie. Tak, Leon mi opowiedział trochę o sobie i dowiedziałam się, że ma od 2 lat dziewczynę. Czuję się trochę dziwnie. Jestem zła, że ma kogoś, ale z drugiej strony jest mi to obojętne. Czy jest to miłość od pierwszego wejrzenia ? NIE. STOP ! Obiecałam sobie, że nie pokocham żadnego innego chłopaka oprócz Jacob'a.

- Jacob ?
- Tak ?
- Przyrzekam Ci, że będę Cię zawsze kochać.
Jacob nic nie mówił.
- Wszystko Okay ?
- Tak, po prostu to co mówisz jest takie piękne.

 Wtedy myślałam, że Jacob to ten jedyny, ale niestety myliłam się. On mnie nigdy nie pokochał tak jak ja jego. Ale Leon Cię tak pokocha. A Leon to Leon. Znamy się jeden dzień. Nie mogę powiedzieć, że się w nim zakochałam. Może to zauroczenie, albo po prostu podoba mi się jego wygląd. I tak nigdy nie będziecie razem ~ moja podświadomość musi mnie zawsze dobijać.

~ ~ ~ ~ ~

3 dni później

Sesja się zaczęła muszę powiedzieć, że Leon wygląda bosko w moich garniturach.
- Ładny.
- No.
- Rozmawialiście już dzisiaj ?
- Nie. Nie muszę z nim gadać.
- Ale dobrze się z nim dogadujesz, prawda ?
Wywróciłam oczami.
- Lu po pierwsze znamy się dopiero cztery dni, a po drugie nic do niego nie czuje !
Lu zaczęła się śmiać.
- I tak wiem, że będziecie razem !
Zgromiłam ją wzrokiem.
- Przestań ! Ja kocham, kochałam i będę kochała tylko Jocab'a !
- Ja nie mogę !
Ludmiła złapała się za głowę.
- Ja chcę tylko twojego dobra, jesteś dla mnie jak siostra i nie chcę byś cierpiała ! Ale jeśli ja nie mogę Ci pomóc, to powinnaś iść do psychiatry.
- Lu ja nie umiem już kochać. Boję się miłości.
- Dlatego powinien Ci ktoś pomóc !
- A ty sama nie potrafisz wyznać swojej miłości Fede !
- Bo on mnie nie kocha ! - wykrzyknęła Lu i w jej oczach zebrały się łzy.
- Skąd to wiesz ? - skrzyżowałam ręce na piersiach.
- Bo jak ostatnio przyjechał to poszliśmy do clubu. Tam trochę wypiliśmy i potem poszliśmy do jego apartamentu. - po jej policzkach spłynęły łzy.
- Ciii.... nic już nie mów. - przytuliłam ją.
- On powiedział, że nic do mnie nie czuje i że powinniśmy o tym zapomnieć - Lu rozpłakała się jak małe dziecko.
Nie mogę uwierzyć, że coś takiego zrobił mój kuzyn. Muszę do niego zadzwonić.
- A najgorsze jest to, że ja go kocham ! - Lu rozpłakała się jeszcze mocniej.
- Ciiii... wszystko będzie dobrze. A teraz się ogarnij i idź do domu - Lu się ode mnie oderwała i się lekko uśmiechnęła.
- Dzięki.

~ ~ ~ ~ ~

- Viola byłem pijany !
- Fede zraniłeś ją bardzo !
- Ale ja jej nie kocham ! - Fede krzyknął tak głośno, że aż musiałam odsunąć urządzenie od ucha.
- Wiesz co brzydzę się tobą ! Naprawdę myślałam, że jesteś inny ! - rozłączyłam się.
Wściekła rzuciłam telefon na biurko.
- Uhhh.... Nienawidzę go !
- Ej Viola ! Co się stało ? - do pomieszczenia wszedł Leon.
- Nic - burknęłam.
- Przecież widzę no i słyszę, że jesteś zdenerwowana.
- To nie twoja sprawa !
- Przepraszam - Leon obrócił się w stronę wyjścia. Jest smutny...
- Nie czekaj ! To ja przepraszam. Wiesz nie poznaje mojego własnego kuzyna. Odkąd ma tą głupią firmę to myśli, że może wszystko. Zranił moją najlepszą przyjaciółkę i mnie. Naprawdę go nie poznaje. On nigdy nie ranił ludzi. Chciał zawsze ich dobra. A teraz jest człowiekiem bez uczuć. - Leon podszedł do mnie.
- Przykro mi.
- Jak my możemy być rodziną ?! - puknęłam pięściami w stół

                        Leonetta 15

- Ej spokojnie ! On zranił Ludmiłę prawda ?
- Eeee..... tak. Skąd to wiesz ? - Zapytałam zdziwiona.
- Ma się tylko jedną najlepszą przyjaciółkę. A wiem, że Ludmiła to twoja najlepsza przyjaciółka.
Tak ma rację. Ja i Lu jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami już od przedszkola. Mieliśmy już kilka kłótni, ale w każdej przyjaźni tak jest.
- A twój kuzyn to Federico Pasquarelli, prawda ?
Spojrzałam na niego z wielkimi oczami.
- Ale... z skąd.... ee jakim cudem.... ty go znasz ? - zapytałam zdziwiona.
- To mój przyjaciel. Poznałem go jak byłem we Włoszech na wakacjach.
- Macie nadal kontakt ?
- Naturalnie. Dzwoni do mnie codziennie. Na pewno, będzie się znowu na ciebie skarżyć.
- Znowu ?
- No tak. Pamiętasz jak robiłaś mu pięciogodzinny wykład na temat jego ubioru. - Leon spojrzał na mnie z uśmiechem.
Zaśmiałam się.
- A mówiłeś, że mnie nie znasz.
- Nie wiedziałem jak wyglądasz. Fede nigdy nie chciał mi wysłać twojego zdjęcia. Zawsze tylko mówił jaką ma piękną kuzynkę. No ale muszę powiedzieć miał racje.
Spojrzałam na Leona. Czy on właśnie powiedział, że jestem ładna ? Znowu zatonęłam w jego pięknych szmaragdach. Spuściłam głowę, ale gdy ją podniosłam nie widziałam Leona, tylko Jacob'a.
- " Violetto dlaczego mnie zdradzasz, dlaczego kochasz Leona ? To mnie miałaś kochać wiecznie, a nie jego. "
- Violetta słuchasz mnie ?? - do moich uszów dobiegł głos Leona.
Pokręciłam głową.
- Wszystko dobrze ??
- Tak ... tak. - nagle zakręciło mi się w głowie.
- Viola wyglądasz jakoś dziwnie.
- Nie wszystko dobrze - nagle poczułam mocny ból w głowie. Złapałam się rękoma za głowę.
- Viola dzwonić po lekarza ?! - Leon był zdenerwowany.
- Nie Leon wyjdź ! - krzyknęłam
- Ale...
- Nie wyjdź !
- Naprawdę...
- Wynocha !
Leon z smutna miną opuścił pokój. A z moich oczu zaczął wylewać się wodospad łez. Czy przeszłość musi tak boleć ?!


--------

Witam !

Jest 4 !!
Dum dum dum Leon ma dziewczynę ! Niestety Leonetty nie będzie tak szybko, a może będzie heh... to tylko ja wiem ;)
Heh czy mi się Rozdział podoba ? Szczerze to myślałam, że będzie lepszy, no ale jest taki jaki jest.
Dla Info zmieniłam zakładkę " Bohaterowie " i zapraszam do zakładki " Zapytaj Bohatera / mia.love "

Przeczytałeś/aś to zastaw po sobie ślad :) Jest to dla mnie naprawdę ważne <3 


~ Mia


piątek, 1 maja 2015

Dlaczego ?

                       
                                    




Tak wiem nie było mnie dłuuuugo :(
Za to bardzo przepraszam, ale miałam operacje i nie mogłam ruszać prawą ręką i nie miałam weny.
Teraz jest już lepiej, może jeszcze nie perfekt, ale lepiej. Ręka już tak nie boli. Mam nadzieje, że mnie rozumiecie. Jestem zła na siebie, bo nie napisałam kilku rozdziałów do przodu, ale nie wiedziałam, że nie będę mogła pisać. I przepraszam, że nie komentowałam waszych rozdziałów, no ale nie mogłam pisać. Jeszcze raz bardzo Przepraszam. 

~ Mia ♥ 

środa, 22 kwietnia 2015

LBA #1

Dziękuje Franceska Love ♥

Pytania :

1. Do której klasy chodzisz ?

W Niemczech są trochę inne klasy, więc nie wiem która to by była w Polsce. Tak, w Niemczech nie ma 6... 4.... 1 gimnazjum, technikum, 4.5 podstawówki itd. Jest szkoła od 5 - 12.

( PS : Nie chcę zdradzać jeszcze mojego wieku xD ♥ )

2. Ulubiony kolor ?

Hmm... RÓŻOWY i miętowy albo turkusowy.

3. Czytasz mój Blog ? Jeśli tak co o nim sądzisz ? 

Oczywiście, że czytam ! ♥ I jest BOMBASTYCZNY !!! <3 Ludzie kochany jak można mieć tyle talentu *-* Jesteś MEGA utalentowana. Jednym słowem KOCHAM twój Blog <3♥

4. Ulubiony serial ?

Violetta (?) ♥ Ehm... nie znam tak dużo polskich, ale lubię " O mnie się nie martw " xD♥ a i... " the Fosters " <3 *-* 

5. Ulubiona postać z Violetty ?

Hmm... BETO xD <- Jest taki śmieszny ....^-^ // Fede ♥, Viola, Fran i Cami oraz Leon ♥

6. Ulubiona książka ?

" Po prostu Tini " <- I love it ♥... ale tak naprawdę to czytam DUŻO Książek *-*

7. Ulubiony przedmiot w szkole ?

Hmm... niemiecki, geografia, plastyka i SPORT <3

8. Czy na ten czas wychodzi ci świadectwo z paskiem ? 

Tak :)

9. Twoje hobby ?

Chodzę do szkoły tanecznej i do muzycznej <- tam śpiewam i gram na pianinie ♥
A no i pisze tego Bloga xD


Dziękuje za nominacje <3 

***

Ja nominuje :....

http://leonettaandnaxi.blogspot.de
http://the-final-destination-leonetta-story.blogspot.de
http://fedecescaforever.blogspot.de

Pytania

1. Jak się nazywasz ?
2. Twoje hobby ?
3. Ulubiona postać z Violetty ?
4. Masz zwierzątko domowe ? Jak tak to jakie ?
5. Masz rodzeństwo ??
6, Czytasz mojego Bloga ? Jeśli tak co o nim sądzisz ?
7. W którym sezonie podoba Ci się najbardziej Violetta ?
8. Ulubiona piosenka z Violetty ?
9. Ulubiona książka ?
10. Twój Idol ? 




~ Mia *-* 

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Rozdział 3 " Jacob "

                                  Violetta 3 : Vilu

-Violetta-

1 tydzień później

- Co sądzisz o tym ?
- Nie Lu, za gruby !
Już od 3 godzin oglądamy zdjęcia modelów, ale żaden mi jeszcze w oko nie wpadł.
- Patrz, ten Lukas jest nawet ładny !
- Nie, nie jest w moim stylu !
Mam już powoli dość, głowa mnie boli, jestem zmęczona ! Ehhh... chyba dzisiaj nikogo nie znajdziemy.
- Czekaj, czekaj a ten ? - wskazałam palcem na jedno zdjęcie.
Lu tylko zagwizdała.
- Leon Verdas.
- Vils, ty to masz gust !
- Co nie podoba Ci się ?!
- Nie znaczy tak znaczy podoba mi się - Lu się do mnie uśmiechnęła.
- Ale Fede jest i tak ładniejszy !
Zaśmiałam się.
- Czy ja wiem...
Lu się na mnie chytrze popatrzyła i zaczęła śmiesznie poruszać brwiami.
- Przestań ! Lepiej pisz do niego e-maile, by za dwa dni przyjeżdżał !
- Yes sir !
Pokręciłam tylko głową i wyszłam.

♥♥♥

Weszłam zmęczona do domu. Jest już po 20. Ohhh... teraz mam ochotę tylko na gorącą kąpiel i położyć się w moim ogromnym, cieplutkim łóżku. Wyjęłam z lodówki cole i usiadłam na sofie. Z pot stołu wyciągnęłam mojego Macbook`a, którego dostałam od Fede i postanowiłam sprawdzić pocztę. Miałam jeden nowy e-maile.

Nadawca : Leon Verdas 
Temat : Witam 
Data : 29 maja 18:34
Adresat : Violetta Castillo 
Panno Castillo,
dziękuje za tę wspaniałą ofertę, oczywiście że wezmę udział w sesji, ale nie uda mi się przyjechać w czwartek. Najszybciej mogę przyjechać w sobotę. Mam nadzieje, że to nie jest jakiś problem .

Leon Verdas



Nadawca : Violetta Castillo 
Temat : RT Witam
Data : 29 maja 20 : 41
Adresat : Leon Verdas 
Panie Verdas,
bardzo się cieszę, a i naturalnie może Pan przyjechać w sobotę. 

Violetta Castillo, właścicielka CMH


♥♥♥

Nadszedł ten dzień ! Dziś przyjeżdża Pan Verdas, we własnej osobie. Na zdjęciach wygląda bosko, więc mam nadzieje, że na żywo też. A może i jeszcze lepiej !
- Violetta co sądzisz o tym ?
Lu położyła na Biurku zdjęcie jakiegoś modela.
- Ładny.
- Jacob Spark.

- Przepraszam, niezdara ze mnie !
- Nic się nie stało. Jak się nazywasz ?
- Violetta a ty ?
- Piękne imię, pięknej dziewczyny. Ja jestem Jacob.

Automatycznie do moich oczy napłynęły łzy.
- Viola, wszystko ok ?
- Przecież wiesz ile znaczy dla mnie to imię - powiedziałam przez zaciśnięte zęby
- Ludzie kochany ! Jacob to tylko imię !
- Które dla mnie wiele znaczy !
- Viola Jacob nie istnieje, nie ma go, zniknął z tego świata.
- Ale...
- Viola zapomnij o nim !
- Nie mogę ! - łzy zaczęły lecieć po moim policzku.
- Jacob NIE ŻYJE !
Te dwa słowa była jak cios w moje złamane serce.
- Przestań ! - krzyknęłam i rozpłakałam się jak małe dziecko.
Wybiegłam z pomieszczenia i skierowałam się do mojego gabinetu. Gdy otworzyłam drzwi na sofie siedziała moja mama.
- Mama, czego ty chcesz ?
- Violu co się stało ? Ty płaczesz !
- Nic. Po co przyszłaś ? - powiedziałam zdenerwowana.
- Co to są za zdjęcia ? - Angie wskazała palcem na moje biurko.
- Zdjęcia Modeli.
- Modeli ? A po co Ci one ?!
- Mam kolekcje dla mężczyzn. I są mi potrzebni do sesji zdjęciowej. - powiedziałam znudzona. Czy ona musi zawsze wszystko wiedzieć ?!
- Nie.
- Co nie ?
- Nie pozwalam Ci mieć męskiej kolekcji !
- Mama to jest MOJA Firma ! - ile razu muszę jej to jeszcze powtarzać !
- Ale ja jestem twoją Matką ! - krzyknęła na mnie.
- Ale ja jestem tu szefową !
- I co z tego ?
- Powiedź mi szczerze, dlaczego dałaś mi tą firmę ? - spojrzałam jej w oczy.
- To jest prezent od twojego taty, nie ode mnie ! Bo ja...
- Wiesz co nic już nie mów ! - wybiegłam z gabinet i skierowałam się do wyjścia.

                            angie i violetta

Dziś jest najgorszy dzień w moim życiu ! Już od zawsze lubiłam bardziej tatę, niż mamę. Tata zawsze dawał mi prezenty, gadał ze mną, mogłam mu wszystko powiedzieć. A mama była zawsze chłodna do mnie, nie zależało jej na moim szczęściu, tylko na tym bym się dobrze uczyła i ładnie wyglądała. A gdy już była miła, to nie było to szczere, tylko sztuczne. Zawsze myślałam, że robi to dlatego bym wyrosła na mądrą dziewczynę, ale teraz to nie wiem dlaczego się tak zachowuje. Myślę, że coś przede mną ukrywa, tylko co ?

♥♥♥

Biegnę przed siebie. Ignoruję innych ludzi. Nie obchodzi mnie to że ich szturcham. Nie obchodzą mnie ich nie miłe słowa. Nie obchodzi mnie to, że mam rozmazany makijaż. Nie obchodzi mnie to, że moja mama nie chce mojego szczęścia. Nie obchodzi mnie to, że Jacob nie żyje. Nie obchodzi mnie to, że niektórzy uważają mnie za psychopatkę, tylko dlatego, że nie umiem zapomnieć o chłopaku. Mam dość ! Mama już dość swojego życia ! Nagle poczułam, że na kogoś wpadam.
Chciałam odejść, jednak coś mnie popchało, bym spojrzała na osobę, z którą się zderzyłam. Podniosłam głowę i ujrzałam piękną twarz Leona. Zatonęłam w jego pięknych oczach.
- Leon... - to jedyne co udało mi się powiedzieć.
Gdy tak na niego patrzałam czułam jakbym znała go wieki i nie wiem dlaczego, ale go przytuliłam.

                                     violetta piensa en diego y aparece leon en españa

----------

Witam !

I oto mam rozdział 3.
Przepraszam za błędy jutro poprawie <3
A w nim dowiedzieliście się kto tak bardzo zranił Violettę. A to jest Jacob. Nie Leon xD
No ale co on takiego zrobił dowiecie się później :*
Angie coś ukrywa ... a co też tak szybko nie zdradzę ;)
A teraz najważniejsze ..... !
Jest Leon !!!!

Przeczytałeś/aś to zastaw po sobie ślad :) Jest to dla mnie naprawdę ważne <3 












WAŻNE !!!

                                     cheeky sad
Niestety ........ mam bardzo przykrą wiadomość !




W tym tygodniu będzie tylko jeden rozdział bo :

  1. Wyjeżdżam w czwartek do polski 
  2. W weekend jest ślub mojego wujka 
  3. W wtorek dopiero wracam
  4. Nie będę miała internetu 
Rozdział będzie dzisiaj, albo jutro ♥

~ Mia *-*  

sobota, 11 kwietnia 2015

Rozdział 2 " Sprawy miłosne "

                                    violetta
Rozdział dedykuje Franceska Love *

- Violetta -

4 miesiące później 

Moja Firma już się rozwija, mam już wiosenną kolekcje. To jest takie fajne uczucie widzieć na ubraniach etykietkę C&M ( Castillo & Moda ). Ludmiła została u mnie stylistką, muszę powiedzieć, że ma dziewczyna do tego talent. Właśnie robimy zdjęcia do mojej letniej kolekcji.
- Panno Castillo mam ubrać Vanesse w czerwoną czy różową sukienkę ?
- W różową, a w czerwoną ubierz Selene.
- Viola podejdź tu czy nie byłoby lepiej robić zdjęcia na niebieskim tle ?
- Adrian to ty jesteś fotografem, więc to ty zdecyduj.
- Ehh... tak, masz racje.
Podeszłam do wielkiego okna i zaczęłam przyglądać się pięknym widokom, to mnie zawsze odpręża.
- Viola, Viola, Viola !!! - do pomieszczenia weszła rozradowana Ludmi.
- Co ?
- Wiesz, ktoś nas odwiedził, a to jest .... !
Do pomieszczenia weszła uśmiechnięta Fran. Wyglądała cudownie. Miała ubrane czarne spodnie ze skóry, białą koszulę, czarne szpilki, a do tego złoty łańcuch i złotą bransoletkę, włosy miała wyprostowane.
- Fran ! - krzyknęłam i przytuliłam Włoszkę
- Oh Violu, tak długo się nie widzieliśmy, nawet nie wiesz jak bardzo tęskniłam.
- Uwierz mi, ja też tęskniłam. - jeszcze mocniej przytuliłam kuzynkę.
- Miriam teraz ty masz władzę, ja idę z moją kuzynką na kawę. - zwróciłam się do mojej asystentki.
- Nie ma sprawy, wszystkim się zajmę. Miłej zabawy !
- Pa Ludmi - Włoszka pomachała do Lu
- Pa Fran.
Weszłam z kuzynką do windy, drzwi miały się już zamykać, ale zatrzymała je czyjaś dłoń. A dokładnie to Ludmiły.
- Fran.. bo ja mam takie małe pytanie czy.... no... ten... twóóójj brat... też jest ? - zapytała zawstydzona Lu.
Fran się zaśmiała.
- Nie. Fede dopiero jutro przyjedzie.

♥♥♥♥

Siedzę z Fran w Starbucksie i gadamy o wszystkim co się stało przez te 5 miesięcy.
- Fran twoja płyta jest naprawdę super. Też chcę mieć taki anielski głos.
- Viola dzięki, ale opowiadaj co tam u Jenni !
- Skończyła szkołę, teraz studiuje i nie ma chłopaka.
- Mieszka z rodzicami ?
- Tak, ale tylko na weekend.
- Gdzie studiuje ?
- W Paryżu. Ale nie gadajmy tylko o niej. Co Cię sprowadza do Nowego Yorku.
Fran się zaśmiała.
- Z czego się śmiejesz ?!
- Siedzimy tu już godzinę, a ty się o to jeszcze nie zapytałaś !
- No jakoś tak wyszło. - powiedziałam wymachując rękami.
-  OK, OK daję tu koncert.
- Ah.. no tak ! Jutro prawda ?
- Mhm. Słuchaj muszę Cię o coś zapytać !
- OK, pytaj.
- Jak tam twoje sprawy miłosne ?
- Jestem szczęśliwą singielką.
- Ale Viola, musisz sobie kogoś znaleźć ! - Fran złapała mnie za rękę.
- Sama nikogo nie masz ! - wyrwałam swoją rękę z jej uścisku.
- Bo muszę się skupić na karierze !
- A ja na firmie ! - wzięłam moją torebkę i ruszyłam do wyjścia
- Viola ! Czekaj ! - słyszałam jeszcze za sobą krzyki Franceski, ale je zignorowałam.

♥♥♥♥

Siedzę w salonie, oglądam jakąś nudną komedię i jem popcorn. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Podeszłam do nich i je otworzyłam. Do mojego apartamentu weszła Franceska.
- Nie Fran, wyjdź ! - Pokazałam palcem na drzwi.
Włoszka podeszła do mnie i mnie mocno przytuliła. Zdziwiło mnie jej zachowanie.
- Violu ja naprawdę nie chciałam Cię zranić, Po prostu dużo przeżyłaś i się o ciebie martwię.
- Nie, to ja Cię przepraszam. Nie powinnam tak zareagować.
Włoszka się ode mnie oderwała i się uśmiechnęła.
- No to ja już wracam do hotelu.
- Może chcesz u mnie zostać na noc ?
- Dziękuje, ale muszę odmówić, bo o 4.00 odbieram Fede z lotniska.
- No dobrze, to pa !
- Pa kuzyneczko - Fran puściła do mnie oczko i zamknęła za sobą drzwi
Poszłam  z powrotem do salonu i zobaczyłam, że mam 3 nieodebrane połączenia od Lu. Postanowiłam oddzwonić.
- Hej Lu. Po co dzwoniłaś ?
- Mam super pomysł !
- No, zamieniam się w słuch.
- Zrób kolekcje dla...
- Dla ??
- Mężczyzn !! - Lu pisnęła do telefonu.
- Hmmm... fajny pomysł !

---------

Witam !
Za wami rozdział 2 !
Viola będzie miała męską kolekcję ! Ciekawe kto będzie jej modelem ;) xD
Rozdział jest .... eh nie wiem ! Napiszcie w komentarzach czy wam się podoba ♥

Przeczytałeś/aś to zastaw po sobie ślad :) Jest to dla mnie naprawdę ważne <3 

~ Mia *-*
                         
                                 

czwartek, 9 kwietnia 2015

Rozdział 1 "Darling"

                                  Violetta

-Violetta-

Siedzę przed moim komputerem i oglądam zdjęcia modelek. Muszę w końcu jakieś zatrudnić. Miałam już klikać na następną, ale przerwał mi tą czynność mój telefon, który zaczął grać piosenkę Love me like you do. Ludmiła - przeszło mi przez myśl. I miałam rację.
- Hej Lu, co tam ?
- Źle ! - była zdenerwowana.
- Co znowu cię z pracy zwolnili ?
- Eeee.... skąd to wiesz ? - była zdziwiona.
Zaśmiałam się cicho.
- Lu przecież znamy się od przedszkola !
Ludmiła też się zaśmiała.
- Wiesz za 2 godziny kończę pracę, to możemy się spotkać. - za proponowałam.
- Okay Darling, za 2 godziny w naszej kawiarni ?
- Jasne, to do później. Buziaki. - rozłączyłam się i zaczęłam dalej oglądać zdjęcia modelek.

1 godzina później

Właśnie skończyłam pisać ogłoszenie o poszukiwaniu asystentki. Nagle usłyszałam ciche pukanie do drzwi.
-Proszę.
Do mojego Biura weszła moja mama.
-Witaj córciu, mam do ciebie ważną sprawę.
- Coś się stało ?  - muszę przyznać trochę się zmartwiłam.
- Nie. Po prostu chcę Ci kogoś przedstawić.
Do pomieszczenia weszła nie za wysoka kobieta, hmm... takie cudo świata też nie. To dobrze, bo lubię pracować z kobietami ładnymi i z klasą, ale nie mogą być atrakcyjniejsze niż ja, no oprócz Luśki.
- Dzień dobry. Nazywam się Julia i mam 38 lat, pracowałam już w wielu firmach.
- A więc córciu pomyślałam, że nadaje się perfekcyjnie na twoją sekretarkę.
- No dobrze Julio czy masz przy sobie jakieś papiery, dyplomy czy nawet paszport ?
- Naturalnie. - Kobieta podała mi teczkę.
Otworzyłam ją i zaczęłam przeglądać papiery.
- Kochanie ja już wszystko przejrzałam, ona naprawdę nadaję się na tę pracę.
Tym zdaniem moja rodzicielka naprawdę mnie zdenerwowała, przecież to MOJA firma.
- Mamuś dziękuję Ci za troskę, ale chcę wiedzieć jakich będę miała pracowników, a poza tym to moja firma.
- Tak, masz rację, przepraszam.
Po paru minutach przejrzałam już wszystkie papiery.
- No dobrze, mam nadzieję, że będę z pani zadowolona. Od juta zaczyna Pani pracę.
Kobieta klasnęła w ręce i mnie przytuliła.
-  Naprawdę dziękuje.
- To my już lecimy. Chodź Julio. Papa córciu.

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

- A więc tym razem poszło o zielone włosy - zaśmiałam się.
Ludmiło zgromiła mnie wzrokiem.
- Przepraszam, ale jak można mieć zielone włosy, przecież one wyglądają jak gluty !
- Lu każdy ma swój styl !
Nagle do naszego stolika podeszła kobieta z zielonymi włosami.
- Przepraszam, czy Pani to Ludmiła Ferro ?
Ludmiła od razu wstała z krzesła.
- Oj no widzę, że Pani się jednak na zielono pofarbowała ?!?! - krzyknęła a jednocześnie zapytała Lu.
- Tak i przyszłam tu po to by powiedzieć pani, że nie interesuje mnie pańskie zdanie, będę robiła z moimi włosami to co chcę !
- No dobrze, respektuję pani decyzję, ale muszę powiedzieć że wygląda Pani okropnie i jeszcze jak się pani ubiera, aż wymiotować się chce ! A teraz Ludmi odchodzi !

                               Ludmila se va

Zlustrowałam wściekłą Kobietę i muszę przyznać, że naprawdę dziwnie się ubiera : czarne trampki, czerwone spodnie, granatowa bluzka, żółta marynarka i zielone włosy. Tęcza.
Wstałam i podeszłam do niej.
- Naprawdę przepraszam za moją koleżankę ona ma po prostu trudny charakter. Przecież każdy ma swój styl i może ubierać się jak chce, prawda ? - uśmiechnęłam się do niej, odwzajemniła to.
- Dziękuje. Do widzenia.
- Do widzenia.

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Chodzę po za tłumionych ulicach New York. Nagle widzę parę całującą się. Czuję ukłucie w sercu, łzy napływają do moich oczy. Dlaczego zawsze gdy widzę zakochanych przypominam sobie GO ?!
- Kocham Cię !
- Ja ciebie też !
- Będziemy zawsze razem.
- Na zawsze !
I gdzie teraz jesteś ? Zostawiłeś mnie, a ja teraz cierpię !

--------------------------

Witam !

I mamy Rozdział 1 ! ♥
Ludmiła bezrobotna ... ( jak ktoś czytał zakładkę " Bohaterowie " to wie, że Lu będzie pracować u Violi )
Vilu cierpi z powodu miłości ! Ciekawe kto ją tak zranił ...
Tak wiem może na razie jest trochę nudno, ale akcja się rozkręci xD

Przeczytałeś/aś to zastaw po sobie ślad :) Jest to dla mnie naprawdę ważne <3 

~ Mia *-* 










środa, 8 kwietnia 2015

Prolog




Violetta amor

-Violetta-

Właśnie wchodzę do mojej firmy. TAK ! Do mojej własnej firmy. Dostałam ją na moje 20 urodziny, które były wczoraj.
Stoimy przed wielkim budynkiem.
" Mama ale co my tu robimy ? " - zapytałam rodzicielki.
" Spójrz w górę córeczko." -  powiedziała radośnie Angie.
Zrobiłam tak jak kazała mama i to co tam zobaczyłam zwaliło mnie z nóg.
" CastilloModaHouse ? " - moje oczy się zaszkliły nie mogłam w to uwierzyć.
" Tak masz własną Firmę kochanie." - powiedział tak samo rozradowany mój tata.
" Ale ja tak tylko mówiłam, że chcę zostać projektantką mody i mieć własną firmę. "
" Widzisz siostra, marzenia się spełniają !" -powiedziała moja siostra Jenni.
" Dziękuje !" pierwsze łzy radości zaczęły spływać po moim policzku, zaśmiałam i przytuliłam całą trójkę. 
Naprawdę zaskoczyli mnie tym prezentem. Teraz mam własną firmę, pieniądze, kochanych rodziców i wspaniałą siostrę, czego potrzeba mi jeszcze do szczęścia ? Miłości. 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Witam !
Tak o to prezentuje się mój Prolog.
Mam nadzieje, że wam się podoba :)
Przeczytałeś/aś to zastaw po sobie ślad :) Jest to dla mnie naprawdę ważne <3 

~ Mia *-*

wtorek, 7 kwietnia 2015

WITAM

Cześć !!!!

Jestem Mia :)

Już na początku chcę was przeprosić za błędy, ale mieszkam w Niemczech i lepiej umiem niemiecki :)

To jest mój pierwszy polski Blog, mam 1 niemiecki...

Dlaczego polski ??
Rodzice mówią do mnie po polsku, ale w szkole mówię tylko po niemiecku, z koleżankami i do tego pisze Bloga niemieckiego. Może mówić nie zapomnę ale pisać mogę zapomnieć ;)

O czym będzie to opowiadanie ??
O naszej .... Leonettcie <3 ( tak dla info w Niemczech jest dopiero Violetta 2 odc. 17 XD ale nie martwcie się oglądam Violettę też po polsku )

Wiem... może i nawet przez kilka rozdziałów nie będzie żadnych komentarzy, ale mam nadzieje, że ktoś znajdzie mojego Bloga <3

Kiedy Prolog ??
Chyba w czwartek, bo muszę jeszcze zrobić zakładkę "Bohaterowie"

Do następnego <3

~Mia *-*