
*
Rozdział dedykuje Franceska Love *
- Violetta -
4 miesiące później
Moja Firma już się rozwija, mam już wiosenną kolekcje. To jest takie fajne uczucie widzieć na ubraniach etykietkę C&M ( Castillo & Moda ). Ludmiła została u mnie stylistką, muszę powiedzieć, że ma dziewczyna do tego talent. Właśnie robimy zdjęcia do mojej letniej kolekcji.
- Panno Castillo mam ubrać Vanesse w czerwoną czy różową sukienkę ?
- W różową, a w czerwoną ubierz Selene.
- Viola podejdź tu czy nie byłoby lepiej robić zdjęcia na niebieskim tle ?
- Adrian to ty jesteś fotografem, więc to ty zdecyduj.
- Ehh... tak, masz racje.
Podeszłam do wielkiego okna i zaczęłam przyglądać się pięknym widokom, to mnie zawsze odpręża.
- Viola, Viola, Viola !!! - do pomieszczenia weszła rozradowana Ludmi.
- Co ?
- Wiesz, ktoś nas odwiedził, a to jest .... !
Do pomieszczenia weszła uśmiechnięta Fran. Wyglądała cudownie. Miała ubrane czarne spodnie ze skóry, białą koszulę, czarne szpilki, a do tego złoty łańcuch i złotą bransoletkę, włosy miała wyprostowane.
- Fran ! - krzyknęłam i przytuliłam Włoszkę
- Oh Violu, tak długo się nie widzieliśmy, nawet nie wiesz jak bardzo tęskniłam.
- Uwierz mi, ja też tęskniłam. - jeszcze mocniej przytuliłam kuzynkę.
- Miriam teraz ty masz władzę, ja idę z moją kuzynką na kawę. - zwróciłam się do mojej asystentki.
- Nie ma sprawy, wszystkim się zajmę. Miłej zabawy !
- Pa Ludmi - Włoszka pomachała do Lu
- Pa Fran.
Weszłam z kuzynką do windy, drzwi miały się już zamykać, ale zatrzymała je czyjaś dłoń. A dokładnie to Ludmiły.
- Fran.. bo ja mam takie małe pytanie czy.... no... ten... twóóójj brat... też jest ? - zapytała zawstydzona Lu.
Fran się zaśmiała.
- Nie. Fede dopiero jutro przyjedzie.
♥♥♥♥
Siedzę z Fran w Starbucksie i gadamy o wszystkim co się stało przez te 5 miesięcy.
- Fran twoja płyta jest naprawdę super. Też chcę mieć taki anielski głos.
- Viola dzięki, ale opowiadaj co tam u Jenni !
- Skończyła szkołę, teraz studiuje i nie ma chłopaka.
- Mieszka z rodzicami ?
- Tak, ale tylko na weekend.
- Gdzie studiuje ?
- W Paryżu. Ale nie gadajmy tylko o niej. Co Cię sprowadza do Nowego Yorku.
Fran się zaśmiała.
- Z czego się śmiejesz ?!
- Siedzimy tu już godzinę, a ty się o to jeszcze nie zapytałaś !
- No jakoś tak wyszło. - powiedziałam wymachując rękami.
- OK, OK daję tu koncert.
- Ah.. no tak ! Jutro prawda ?
- Mhm. Słuchaj muszę Cię o coś zapytać !
- OK, pytaj.
- Jak tam twoje sprawy miłosne ?
- Jestem szczęśliwą singielką.
- Ale Viola, musisz sobie kogoś znaleźć ! - Fran złapała mnie za rękę.
- Sama nikogo nie masz ! - wyrwałam swoją rękę z jej uścisku.
- Bo muszę się skupić na karierze !
- A ja na firmie ! - wzięłam moją torebkę i ruszyłam do wyjścia
- Viola ! Czekaj ! - słyszałam jeszcze za sobą krzyki Franceski, ale je zignorowałam.
♥♥♥♥
Siedzę w salonie, oglądam jakąś nudną komedię i jem popcorn. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. Podeszłam do nich i je otworzyłam. Do mojego apartamentu weszła Franceska.
- Nie Fran, wyjdź ! - Pokazałam palcem na drzwi.
Włoszka podeszła do mnie i mnie mocno przytuliła. Zdziwiło mnie jej zachowanie.
- Violu ja naprawdę nie chciałam Cię zranić, Po prostu dużo przeżyłaś i się o ciebie martwię.
- Nie, to ja Cię przepraszam. Nie powinnam tak zareagować.
Włoszka się ode mnie oderwała i się uśmiechnęła.
- No to ja już wracam do hotelu.
- Może chcesz u mnie zostać na noc ?
- Dziękuje, ale muszę odmówić, bo o 4.00 odbieram Fede z lotniska.
- No dobrze, to pa !
- Pa kuzyneczko - Fran puściła do mnie oczko i zamknęła za sobą drzwi
Poszłam z powrotem do salonu i zobaczyłam, że mam 3 nieodebrane połączenia od Lu. Postanowiłam oddzwonić.
- Hej Lu. Po co dzwoniłaś ?
- Mam super pomysł !
- No, zamieniam się w słuch.
- Zrób kolekcje dla...
- Dla ??
- Mężczyzn !! - Lu pisnęła do telefonu.
- Hmmm... fajny pomysł !
---------
Witam !
Za wami rozdział 2 !
Viola będzie miała męską kolekcję ! Ciekawe kto będzie jej modelem ;) xD
Rozdział jest .... eh nie wiem ! Napiszcie w komentarzach czy wam się podoba ♥
Przeczytałeś/aś to zastaw po sobie ślad :) Jest to dla mnie naprawdę ważne <3
~ Mia *-*